Wystarczy tylko siła przyciągania?

Obejrzałam ostatnio film The Secret, na szczęście trafiłam na niego teraz. Gdybym zobaczyła go wcześniej, pewnie po pierwsze, nie dotrwałabym do końca a mój komentarz byłby czysto ironiczny. Znalazłam wiele skrajnych opinii o tym filmie, od krytycznych zarzucających amerykański banał ocierający się o oszustwo, do takich, że film zmienia życie. Dla mnie prawda jest po środku, odnajduję w nim wiele aspektów rozwoju osobistego, w które wierzę lub takie, które już wypróbowałam na sobie. Zamieszczam więc te najważniejsze dla mnie, resztę zobaczcie sami, ciekawe czy Was przekonują..

Ogólne przesłanie jest takie: możesz mieć wszystko co zechcesz. Wszyscy podlegamy temu samemu prawu, bez względu na to kim jesteśmy, gdzie mieszkamy, co robimy – to prawo przyciągania.  Każdy przyciąga to co chce dla siebie na poziomie myśli i emocji.

Czytaj dalej

Reklamy

Jesienne wyzwanie – krok 2 podnieś temperaturę, wyrażaj wdzięczność!

Ubiegły tydzień upłynął pod hasłem zmiany schematów, udało Wam się wykonać zadanie? Czego nowego dowiedzieliście się o sobie? Dla mnie szczególnie trudna okazała się zmiana nawyku ciągłego sprawdzania poczty, gdy tylko jestem blisko komputera. Przede wszystkim zaczęłam odczuwać korzyści z tej zmiany, co do reszty wyzwań to były one dla mnie samą przyjemnością. Zamierzam dalej obserwować etykiety, które nadaje mój mózg i zmieniać je, łamiąc moje osobiste schematy działań.

Krok 2 – W tym tygodniu, chciałam zachęcić Was do podniesienia temperatury w relacjach z innymi, ale też z samym(ą) sobą.

O tym, że warto czasem okazać ciepło, uwagę, serdeczność, uznanie przekonuje Stephen Covey w książce Siedem nawyków skutecznego działania. Zakłada, że w każdej relacji jest tzw. konto „wpłat” i „wypłat”. Wpłaty to wszystko co robimy dobrego dla relacji, wypłata natomiast jest wtedy, gdy np. zlekceważymy, okłamiemy, obrazimy drugą osobę. Jednak najważniejsze jest to, jak przedstawia się bilans i czy nie mamy debetów :).  Czasem trudno nam dokonywać wpłat na konto osób, które są nam dalekie lub nie okazują nam serdeczności, wytykają błędy. A może warto jednak poeksperymentować i zamiast nakrywać się ciepłym kocem zainwestować w relację z kimś kto wydaje nam się obojętny lub podnieść temperaturę w bliskiej relacji? Znalazłam przynajmniej dwa powody dla których warto; po pierwsze na ogół najszczęśliwsze momenty naszego życia związane są z innymi ludźmi. Po drugie jak pokazują badania (Gallup World Poll) obecnie bardziej zaczynamy doceniać takich przyjaciół, którzy potrafią cieszyć się z naszych sukcesów i doceniać nasze osiągnięcia a nie tylko być z nami „w biedzie”.

A co z relacją z samym(ą) sobą? Tutaj trzeba spieszyć z wdzięcznością, to naprawdę działa. Gdy dziękujemy sobie za coś lub okazujemy wdzięczność za to co mamy, wzrasta nasza wewnętrzna pewność siebie oraz uświadamiamy sobie co jest dla nas ważne.

Czytaj dalej