Co jest siłą twojej przyszłości?

Czy jestem pewna siebie? Odpowiadam – absolutnie tak, nie zawsze tak było, wiele dobrych doświadczeń pozwoliło mi uwierzyć w swoje możliwości, mocne strony. Tak, jestem pewna siebie – nie boję nowych wyzwań, wystąpień publicznych, bycia na pierwszej linii frontu, mam wysoką odporność na stres. Im więcej adrenaliny tym lepiej działam, uwielbiam, gdy dużo się dzieje, znam swoje możliwości i umiem je wykorzystać.
Skoro tak pięknie myślę o sobie to dlaczego przyszedł czas kiedy, straciłam swoją odwagę i przede wszystkim zapodziała się gdzieś moja intuicja. Co się z nią stało – pytałam samą siebie – ludzie mi zabrali? Okoliczności wydusiły? Trafiłam na artykuł poświęcony wewnętrznej pewności siebie i przypomniałam sobie, że to co dla mnie oznaczało wiarę w siebie to raczej to co mam na zewnątrz i co pozawala mi na osiąganie sukcesów. Natomiast mam jeszcze wiele do zrobienia z moją wewnętrzną pewnością siebie, ona daje balans i poczucie szczęścia.

Filary pewności siebie

Wypróbowałam na sobie 8 filarów, które proponuje autorka artykułu (Patrycja Załug), dziś opowiem jak poszło z czterema z nich, kolejne cztery opiszę w następnym poście. Mam wrażenie, że praca nad nimi jest nieustająca i czasem muszę zaczynać od początku, ale ponowa refleksja sprawia, że się zmieniam i rozwijam. Dodam też, że wiele elementów poruszałam już wcześniej i pracowałam nad nimi od dawna (pracuję także nad nimi z moimi klientami/kami), ale zebranie ich w etapy jest dla mnie ułatwieniem i dobrze było popatrzeć na siebie w ten sposób.

Czytaj dalej

Reklamy

Moja lista korzyści – krok 3 – patrz na siebie sercem, nie oczami!

Obiecałam przedstawić efekty mojej pracy nad krokiem trzecim – patrz na siebie sercem, nie oczami! (KLIK) w naszym jesiennym wyzwaniu. Mam nadzieje, że będą dla Was inspiracją. Postanowiłam popracować nad cechą, za którą nie przepadam i która wydawała mi się zawsze moją ogromną wadą – bałaganiarstwo i ogólne nieuporządkowanie.  To się objawia w wielu obszarach mojego życia –  mam problem z odkładaniem rzeczy na miejsce, porządkowaniem, na moim biurku w pracy często panuje chaos, nieład (tłumaczę sobie, że twórczy:) ) w notatkach, w komputerze – zakładam katalogi a i  tak wszystko jest na pulpicie, często gubię różne rzeczy itd. Mogłabym podać tysiące przykładów. Podziwiam osoby, które mają wszystko poukładane, zaplanowane, są systematyczne. Wiem, że to bardzo ułatwia życie i staram się nad tym pracować, ale często brakuje mi zapału i odpuszczam.

Wracając do zadania, najpierw pomyślałam o wielu sytuacjach i negatywnych konsekwencjach,  które mnie już spotkały z powodu mojego bałaganiarstwa, zaczęłam wyobrażać sobie jak by to było wspaniale gdybym taka nie była. Tutaj trochę zeszłam na manowce, bo przecież trzeba znaleźć korzyści, wyszły mi takie – nie było łatwo, ale pod koniec byłam naprawdę zadowolona z efektu:). Czytaj dalej