Cyrk Motyli – w czym tkwi Twoja moc?

W tym tygodniu wpadł mi w ręce krótkometrażowy film Cyrk Motyli, pokazujący drogę przemiany  Nicka  Vujicica.  Zaczęłam zagłębiać się w jego historię, Nick urodził się bez nóg i rąk, w dzieciństwie próbował popełnić samobójstwo, udało mu się jednak pokonać swoje ograniczenia. Obecnie jest bardzo aktywnym człowiekiem, znanym autorem wykładów i publikacji motywacyjnych (No arms, No legs, No worries!), założycielem organizacji pozarządowej Life Without Limbs (Życie Bez Kończyn).

Nie wszystko to co mówi w swoich wystąpieniach biorę dla siebie, ale w stu procentach trafiło do mnie jego osobiste odkrycie, często je słyszę, ale tutaj jest ono szczególnie autentyczne:

„Koncentrując się na rzeczach, które chciałbyś mieć lub tych, których byś nie chciał, zapominasz o tym co masz. Nie ma sensu w moim przypadku myśleć, że chciałbym mieć ręce i nogi. To nie pomoże”.

Kiedyś myślał, że nie może nie mieć pracy, życiowego celu, rodziny: „Jaki będzie ze mnie mąż, skoro nie mogę nawet potrzymać żony za rękę?”. Cała droga przemiany to długa historia cierpliwości, odnalezienia swoich możliwości, akceptacji siebie, ale teraz „zrozumiałem, że może nie jestem w stanie potrzymać żony za rękę. Ale gdy nadejdzie pora, będę w stanie wesprzeć jej serce. Niepotrzebne mi do tego ręce”.

Czytaj dalej

Reklamy

Przeszłość NIE jest kluczem do przyszłości.

Teza ta w pierwszej chwili wywołuje sprzeciw, przecież to nasze doświadczenia, to co osiągnęliśmy jest wyznacznikiem tego co robimy, czym się kierujemy, jakie podejmujemy decyzje. Nie chodzi tylko o nasze błędy czy porażki, ale też sukcesy i dobre przeżycia. One nas budują i ograniczają jednocześnie. Wiele teorii mówi przecież, że uczymy się przez doświadczenie, budujemy naszą świadomość i na tej podstawie podejmujemy decyzje na przyszłość. Ale czy na pewno? Czy to co przeżyliśmy jest kluczem do naszej przyszłości i ma wpływ na to jacy będziemy?

Gdy poddamy sprawę głębszej refleksji okazuje się, że myślenie zakorzenione w przeszłości zaburza kreatywność, nie pozwala na podejmowanie innych, nowych, nieschematycznych decyzji. Czyli jednak ważne jest bycie tu i teraz, w nim można realizować swoje pasje i myśli, można wtedy osiągnąć stan tzw. „świadomości pozwalającej”. Wybieganie w przyszłość bez bycia w teraźniejszości sprawia, że tak naprawdę nie jesteśmy sobą. Gdy zaczynamy tkwić w przeszłości lub w przyszłości bez odczuwania tego co jest teraz, znajdziemy się w tak zwanym martwym punkcie. Co się w nim dzieje?

„W martwym punkcie dzieje się wiele mentalnie, choć nie jest przeżywana chwila”

„Jeśli nie zanurzysz się w bezczasowej chwili, w „Teraz”, to życie trwa naprawdę krótko. Tylko w „Teraz” masz do dyspozycji wieczność”

(Źródło: Life Coaching – Relacje w Równowadze)

Dla coacha osiąganie takiego stanu jest szczególnie ważne, wyostrza zmysły i sprawia, że możemy słuchać na najgłębszym poziomie, pomaga w pozbyciu się ocen, uruchamia także intuicję.

W Internecie możecie znaleźć wiele ćwiczeń i wskazówek na osiąganie stanu bycia tu i teraz – joga, oddychanie, medytacja, skupienie na zmysłach, zwrócenie uwagi na odczuwanie emocji, stan relaksu. Ja jestem ciekawa jak taka „świadomość pozwalająca” pomaga w podejmowaniu decyzji, działaniu, rozwoju. Jakie są Wasze doświadczenia?

  • Jak często czujesz, że jesteś tu i teraz?
  • Co Ci to daje?
  • Co się wtedy z Tobą dzieje?
  • Czego potrzebujesz, by być tu i teraz?

Ten post jest wstępem do tematu bycia w teraźniejszości. Chciałabym jeszcze powrócić do nastawienia myślenia ku przyszłości, przygotowuje dla Was artykuł o tzw. sprzężeniu zwrotnym do przyszłości, czyli jak ono działa, co daje, jak można je pogłębiać, co mówią o nim badania? Już w wkrótce…

Monika

Powrót do wartości

Każdy z nas w końcu zada sobie pytanie dokąd zmierzam? Co jest dla mnie ważne? Mimo, że współczesny świat oferuje nam tak wiele możliwości, gubimy się lub odsuwamy od siebie, to co sięga głębiej.  Wydaje się także, że takie wartości jak szczęście, wolność, prawda to tematy dla nas trudne, przeznaczone dla innych ludzi, poetów, filozofów, artystów, są gdzieś daleko od naszej codzienności. Gdy jednak zatrzymamy się przy naszych osobistych wartościach okazuje się, że możemy dowiedzieć się czegoś o sobie. Robi się także interesująco, gdy definiujemy je dla np. naszego rodzicielstwa czy związku. W  life coachingu „wejście” na poziom wartości jest niezwykłym odkryciem dla klienta, często kluczem do podjęcia zmiany.

Marek Kamiński, podróżnik, polarnik, autor wielu inspirujących tytułów i metody Biegun związanej z pokonywaniem własnych granic niedługo wyrusza na kolejną wyprawę. Tym razem będzie „Odyseja 2014. Człowiek w poszukiwaniu wartości”. Odnosi się do losów mitologicznego Odysa, który po wojnie trojańskiej latami szukał drogi do utraconego domu – my również czasem nie wiemy co robić z naszą wolnością i tym co oferuje nam życie. Będzie to spojrzenie na współczesną Europę i próba odpowiedzi na pytanie dokąd zmierzamy oraz refleksja nad losem człowieka w obecnych czasach.  (Źródło: magazyn Coaching nr 4/2013). Jestem ciekawa efektów tej wyprawy i inspiracji których nam dostarczy.

Zapraszam Cię teraz do krótkiego ćwiczenia, które może być wstępem do refleksji na temat Twojego świata wartości:

  1. Wybierz 10 wartości, które są dla Ciebie ważne, napisz je. Co dla Ciebie oznaczają?
  2. Obok napisz w skali 1 -10 jak są one obecne w Twoim życiu.
  3. Co widzisz? Które z nich chcesz rozwijać? Co chcesz zmienić? Co zrobisz, aby były obecne w Twoim życiu?

Serdeczności

Monika

Witaj na moim blogu!

To mój pierwszy post i jestem trochę stremowana:). Chciałam ciepło powitać wszystkich przyszłych czytelników i czytelniczki mojego bloga. Kieruję go do osób, które chciałyby poddać refleksji informacje i wiedzę dotyczącą coachingu i rozwoju osobistego, które szukają inspiracji w podnoszeniu jakości życia. Mam nadzieje stworzyć przestrzeń wymiany myśli, odkrywania siebie i dotykania nieznanych obszarów własnego rozwoju.

Często, gdy robię coś nowego zadaję sobie pytanie: co mi to daje?  Od wielu miesięcy, dużo energii poświęcam na czytanie, spotkania z ludźmi i rozmowy dotyczące coachingu, również jako coach spotykam na swoich sesjach osoby, które podejmują swoje cele rozwojowe. To wszystko jest niezwykle inspirujące i pojawia się w mojej głowie wiele przemyśleń i pomysłów, którymi chciałabym się dzielić z innymi. Blog jest dla mnie miejscem zebrania moich refleksji i wiedzy, a dzięki Waszym komentarzom (do których serdecznie zachęcam:))będzie także doświadczeniem uczącym.

Pod każdym artykułem, będę zamieszczać pytania lub ćwiczenia dla Was, mam nadzieje, że dzięki nim poczujecie energię coachingu i będzie to miejsce pełne interakcji.

Serdeczności

Monika