Co jest siłą twojej przyszłości?

Czy jestem pewna siebie? Odpowiadam – absolutnie tak, nie zawsze tak było, wiele dobrych doświadczeń pozwoliło mi uwierzyć w swoje możliwości, mocne strony. Tak, jestem pewna siebie – nie boję nowych wyzwań, wystąpień publicznych, bycia na pierwszej linii frontu, mam wysoką odporność na stres. Im więcej adrenaliny tym lepiej działam, uwielbiam, gdy dużo się dzieje, znam swoje możliwości i umiem je wykorzystać.
Skoro tak pięknie myślę o sobie to dlaczego przyszedł czas kiedy, straciłam swoją odwagę i przede wszystkim zapodziała się gdzieś moja intuicja. Co się z nią stało – pytałam samą siebie – ludzie mi zabrali? Okoliczności wydusiły? Trafiłam na artykuł poświęcony wewnętrznej pewności siebie i przypomniałam sobie, że to co dla mnie oznaczało wiarę w siebie to raczej to co mam na zewnątrz i co pozawala mi na osiąganie sukcesów. Natomiast mam jeszcze wiele do zrobienia z moją wewnętrzną pewnością siebie, ona daje balans i poczucie szczęścia.

Filary pewności siebie

Wypróbowałam na sobie 8 filarów, które proponuje autorka artykułu (Patrycja Załug), dziś opowiem jak poszło z czterema z nich, kolejne cztery opiszę w następnym poście. Mam wrażenie, że praca nad nimi jest nieustająca i czasem muszę zaczynać od początku, ale ponowa refleksja sprawia, że się zmieniam i rozwijam. Dodam też, że wiele elementów poruszałam już wcześniej i pracowałam nad nimi od dawna (pracuję także nad nimi z moimi klientami/kami), ale zebranie ich w etapy jest dla mnie ułatwieniem i dobrze było popatrzeć na siebie w ten sposób.

Samoświadomość – miej ze sobą kontakt

Podobno pogłębienie samoświadomości jest jak wychodzenie z uśpienia, obserwowanie siebie, prawdziwe odczuwanie, pozwala na weryfikację swoich założeń na temat świata i siebie. U mnie od samoświadomości wszystko się zaczęło, praca rozwojowa nad sobą, potem coaching. To był pierwszy impuls do zmiany podejścia do samej siebie i innych. Moje ulubione pytania, które często sobie zadaję: co się teraz ze mną dzieje? – jest też pytanie: co teraz czuję? Ale wolę to poprzednie, bo czasem to co się ze mną dzieje nie zamyka się tylko w sferze emocji, ale też odczuć fizycznych, myśli itp. Drugie pytanie – czego teraz potrzebuję? – pytanie, które pomaga mi zatrzymać się na chwilę, odetchnąć i sprawdzić czego naprawdę chcę dla siebie.

Samoakceptacja – patrz na siebie sercem

Poruszałam już ten temat w poście Jak zmienić jesień w wiosnę życia – krok 3 (KLIK). Chodzi o to, żeby nie skupiać się na walce z cechami, potrzebami, emocjami, których w sobie nie lubimy, ale spróbować na nie popatrzeć od strony korzyści. Gdy polubisz w sobie niechciany aspekt łatwiej jest go zmienić. Tutaj zamieszczam moją listę korzyści (KLIK) i drogę do akceptacji cechy, z którą zawsze walczyłam :).

Zadowolenie – to co robisz i jak to robisz jest wystarczająco dobre

Nie opuszcza mnie poczucie, że robię za mało, że mogę lepiej, podobno takie podejście sprzyja perfekcjonizmowi, ale oddala od spełnienia. Dlatego dobrze jest zaakceptować, że teraz daję z siebie tyle ile mogę w tym momencie. Autorka artykułu proponuje, aby prowadzić „dziennik zadowolenia”, codziennie zapisywać na skali 1-10 poziom zadowolenia z siebie i to co przyczyniło się do niego najbardziej. Prowadziłam zapiski przez kilka dni, na początku stopień na skali zależał głównie od tego ile pracy i zadań udało mi się wykonać. Potem okazało się, że jestem zadowolona z innych rzeczy i one są dla mnie tak naprawdę ważne. Były to rzeczy typu: miło spędzony czas z bliskimi, znalezienie przestrzeni w ciągu dnia tylko dla siebie, rozmowa z kimś z kim dawno nie udało się pobyć, nauczenie się czegoś nowego, zrobienie coś dla innych, zadbanie o swoje potrzeby i emocje… Fajnie, że można się za takie rzeczy docenić.

Wiara w siebie – szukaj sposobu, a nie powodu

To kolejny etap, po tym jak wiem o sobie coraz więcej, bardziej się akceptuję, jestem z siebie zadowolona i odkrywam swoje potrzeby oraz wartości. Potrzebne mi teraz przekonanie, że poradzę sobie ze wszystkim co zamierzam. 🙂 Najczęściej pojawia się wtedy mój wewnętrzny krytyk z którym zresztą zmagam się od dawna, a nie przepraszam już się nie zmagam lubię go nawet, często bardzo mi pomaga. Tutaj też mamy propozycję ćwiczenia – napisz coś czego od dawna dla siebie pragniesz a wydaje ci się niemożliwe do zrealizowania, następnie wypisz przeszkody, spójrz na nie jeszcze raz i wypisz przynajmniej trzy sposoby jak możesz je pokonać. Zobacz swój wpływ i rusz z miejsca. Aktualnie rzeczą dla mnie nie do zrobienia jest – prawo jazdy – próbuję od lat, zdawałam 12 razy!!! W tym aspekcie moja wiara w siebie i zadowolenie jest równe zeru, nie miałam zatem problemu z zrobieniem listy przeszkód;) za to z wpływem było gorzej. Udało mi się znaleźć na razie dwie rzeczy, które pozwolą mi ruszyć z miejsca, bo na ten moment kompletnie się poddałam, dam znać niedługo jak poszło…

A na koniec filmik … w amerykańskim stylu, sprowadza przełamywanie własnych barier do sportów ekstremalnych, ale co tam, mi się podoba. 🙂

Jeśli tam jesteście drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy, napiszcie proszę co dla Was oznacza takie podejście do wewnętrznej pewności siebie.

Źródło: Magazyn Coaching nr 5/2013, artykuł: 8 filarów wewnętrznej pewności siebie.
Reklamy

One thought on “Co jest siłą twojej przyszłości?

  1. Jestem, czytam zawsze uważnie każdy post, ten szczególnie mi się podoba… wydaje mi się, że dużo osób ogranicza niechęć i lenistwo do zmian, jest nam dobrze jak jest i boimy się zmian… ale czasami warto postawić wszystko na jedną kartę i ryzykować, dążyć do celu i spełnić to najważniejsze marzenie. Żyć tak jak chciałoby się żyć a nie jak daje nam los 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s